Puk, puk. Zastałem króla? Recenzja książki o.. historii

Nie przepadałam w szkole za lekcją historii. Może dlatego, że żaden z moich nauczycieli nie był prawdziwy pasjonatem. Gdyby każdy z nich opowiadał o historii jak mój Dziadek, o drugiej wojnie światowej, to z pewnością rzadziej chodziłabym na wagary. Nasze lekcje historii polegały na czytaniu przez nauczyciela podręcznika. Uczyliśmy się zatem suchych faktów, które na dobrą sprawę mogliśmy przerobić sami, w domu. 

Moje dzieci jeszcze historii w szkole nie mają

Ale to za chwilę się zmieni, bo przecież Mikołaj kończy już trzecią klasę. Niestety to mnie przypadło być jego nauczyciel w ostatnich miesiącach tego roku szkolnego i przyznam, że trochę się obawiam tego, co będzie po wakacjach. Ale staram się być dobrej myśli. Przerabiamy wszystko na bieżąco, a dodatkowo podsuwam mu ciekawe lektury. I tak właśnie ostatnio sięgnęliśmy po książkę: „Puk, puk. Zastałem Króla?” Od Wydawnictwa Zielona Sowa.

Puk, puk. Zastałem Króla? Recenzja

Ta książka (choć dość niepozorna) jest tak wyjątkowa, że chciałabym ją Wam streścić w całości, ale przecież nie mogę, bo czy później byście po nią sięgnęli, znając już wszystkie jej smaczki?

Zatem powiem tylko, że opowiada o (z pozoru) zwyczajnej rodzince: mama, tata i syn. Tata uwielbia starocie i wciąż znosi je do domu. Przynosi ich tyle, że mama ma już tego serdecznie dość, ale przyznaje otwarcie, że jeśli tacie uda się kiedyś odnaleźć wśród takich staroci drzwi, które pasowałyby do ich spiżarni, to dosłownie go ozłoci. I co? I on takie drzwi odnajduje. Natychmiast je montuje i zaskoczony stwierdza, że pasują idealnie.

I teraz zaczyna się prawdziwa przygoda

„Puk, puk. Zastałem króla?” to magiczna opowieść, bo o magicznych drzwiach, które otwierają korytarze czasu. Od tej pory rodzinkę odwiedzają co rusz nowi goście z przeszłości i to nie byle jacy! O rycerzach, królach, giermkach itp. młody czytelnik czyta teraz z wypiekami na twarzy, a nie jak w szkole, z nudnych podręczników.

Dzieje się dużo, a książka przemyca też wiele historycznych informacji podanych w taki sposób, że dziecko zapamiętuje je bez najmniejszego problemu  i jest głodne tej wiedzy jeszcze bardziej. Nie zdziwicie się więc chyba jeśli Wam napiszę, że ogarnął nas smuteczek, że skończyliśmy? Ale, ale! Ktoś nam na Instagramie napisał, że przecież można sięgnąć po kolejna część. No i BOSKO! Zamierzamy, bo BARDZO nam się podobało.

puk, puk zastałem króla

puk, puk zastałem króla

puk, puk zastałem króla

puk, puk zastałem króla

puk, puk zastałem króla

puk, puk zastałem króla

puk, puk zastałem króla

zielona sowa

zielona sowa

zielona sowa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *